Nauka wcale nie jest domeną zarezerwowaną tylko dla naukowców – potwierdzają to sami badacze, korzystając ze wsparcia pasjonatów w ramach licznych projektów nauki obywatelskiej.


CNK logo  

Artykuł ukazał się w publikacji podsumowującej Konferencję "Pokazać - Przekazać" zorganizowaną w dn.26-27 sierpnia 2016 roku w Warszawie przez Centrum Nauki Kopernik.


Etap nauki w szkole podstawowej – dla mnie to czas inspirujących zajęć z nauczycielami geografii i biologii, cotygodniowych wycieczek z rodzicami za miasto i pierwszych prób samodzielnego odkrywania otaczającego świata. Fascynacja tajemnicami przyrody pozostała we mnie przez kolejnych 20 lat, aż do dziś. Choć ostatecznie nie poszłam drogą kariery naukowej, rozwijam swoje zainteresowania, angażując się w interdyscyplinarne badania zjawisk przyrodniczych i zachęcając do tego innych. Czasem słyszę pytanie: jak to możliwe? W jaki sposób osoba, która nie jest naukowcem, może aktywnie przyczyniać się do lepszego poznania procesów i zjawisk zachodzących w środowisku? Czego mogą od niej potrzebować np. eksperci z amerykańskiej agencji kosmicznej NASA? Przecież nauka jest... dla naukowców. Ja jednak jestem przeciwnego zdania: nauka jest dla wszystkich i każdy może się w nią zaangażować.


Już Konfucjusz twierdził, że samo słowne przekazanie treści nie wystarcza. Unaocznienie zjawiska może pomóc w jego zapamiętaniu. Jednak pełne zrozumienie jest możliwe dopiero wówczas, gdy zaangażujemy się w działanie.


Obywatele do nauki!

Na tym podejściu bazuje nauka obywatelska ( ang. citizen science), forma badań naukowych, która narodziła się w latach 70. XX wieku. Polega ona na włączeniu w pracą naukową wolontariuszy, którzy po krótkim przeszkoleniu wspierają specjalistów w ich codziennej pracy: gromadzą dane lub pomagają je analizować albo przetwarzać. Mają przy tym dostęp do wyników prowadzonych prac badawczych, a co za tym idzie możliwość pogłębienia wiedzy z danej dziedziny. Jednym z najbardziej znanych projektów tego typu jest globalne przedsięwzięcie Galaxy Zoo, w ramach którego ochotnicy analizują zdjęcia m.in. z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, klasyfikując galaktyki na podstawie ich kształtu. Pozwala to naukowcom lepiej zrozumieć powstawanie tych obiektów. W ciągu godziny wolontariusze klasyfikują tyle zdjęć, ile naukowiec w ciągu tygodnia! O popularności podobnych przedsięwzięć świadczy fakt, że w ogólnoświatowej bazie obywatelskich projektów naukowych SciStarter jest obecnie zarejestrowanych około 1500 programów.

Nauka obywatelska dla dzieci

Idea citizen science opiera się na zaangażowaniu do działania jak największego grona wolontariuszy. Dodatkowo, połączenie nauki obywatelskiej z dobrodziejstwami nowoczesnych technologii daje możliwość rejestrowania danych wraz z informacją o lokalizacji, a następnie prezentowania wyników w aplikacjach mapowych. Z dobrodziejstw tych czerpią takie projekty jak Międzynarodowy Program GLOBE (ang. Global Learning and Observations to Benefit the Environment, www.globe.gridw.pl). Przedsięwzięcie zostało oficjalnie zainaugurowane w Dniu Ziemi 21 kwietnia 1995 roku w Stanach Zjednoczonych, w Polsce – dwa lata później. Program GLOBE jest skierowany głównie do najmłodszej grupy ochotników i ma za zadanie propagować naukowe podejście do badania zjawisk przyrodniczych wśród dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. Młodzi naukowcy obywatelscy poznają środowisko w skali lokalnej, prowadząc badania terenowe nad atmosferą, wodą, glebą czy pokryciem terenu. Na całym świecie dane zbierane są zgodnie z tą samą metodyką, co gwarantuje pełną porównywalność wyników. Uczniowie wprowadzają informacje do ogólnoświatowej bazy danych, z której korzysta międzynarodowa społeczność programu z ponad 130 krajów, w tym pracownicy instytucji naukowych, takich jak NASA czy agencja meteorologiczna NOAA. Na podstawie zebranych danych naukowcy weryfikują odczyty czujników na satelitach krążących wokół Ziemi. Młodzież jest również zapraszana do tematycznych kampanii badawczych, np. dotyczących zjawiska El Niño, podczas których naukowcy prowadzą szkolenia i wykłady online, dostarczając uczniom dodatkowej wiedzy na temat badanych zjawisk oraz informując o wykorzystaniu zebranych przez młodzież danych.

Środowisko naturalne w naszych rękach

Wiedza, jaką przy okazji zdobywają wolontariusze, przyczynia się nie tylko do podnoszenia poziomu ich kompetencji. Społeczny transfer wiedzy skutkuje lepszym zrozumieniem zagadnienia i zwiększeniem zainteresowania społeczności lokalnych efektywnym gospodarowaniem zasobami środowiska. Niektórzy, także członkowie naukowej społeczności, poddają w wątpliwość jakość, a co za tym idzie użyteczność i przydatność prac prowadzonych przez wolontariuszy-pasjonatów. Jednak o tym, jak ważny jest to temat, niech świadczy fakt, że wzmacnianie i rozwijanie aktywności lokalnych społeczności oraz zachęcanie ich do dostarczania informacji i danych, które będą pomocne w procesie zarządzania zasobami przyrodniczymi, to jeden ze sposobów realizacji celów „Agendy na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030” – dokumentu opracowanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych, która posiada bogate zaplecze naukowe. Agenda została przyjęta przez przywódców ponad 100 krajów świata, w tym Polski, we wrześniu 2015 roku podczas szczytu Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. Dokument zawiera 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju (ang. Sustainable Development Goals, SDGs), do których osiągnięcia ma dążyć ogólnoświatowa społeczność. Znaczna część z nich dotyczy poprawy i utrzymania dobrego stanu środowiska naturalnego. Jak twierdzą sami autorzy, osiągnięcie tych celów jest niemożliwe bez współpracy wielu różnych społeczności.


Stwierdzenie autorów agendy przywodzi mi na myśl popularny w latach 90. animowany serial „Kapitan Planeta”. Tytułowy superbohater walczył z trucicielami środowiska, a swoją moc czerpał z połączenia magicznych sił pięciorga młodych mieszkańców Ziemi – planetarian. Bez ich zaangażowania niewiele był w stanie zdziałać. Podobnie gdy w wolnych chwilach sięgam po biografie wielkich podróżników i odkrywców, szczególnie polarników: ich życiorysy to jedynie z pozoru historie jednostek. Wczytując się, można dostrzec, jak bardzo ostateczny sukces zależał od szerokiej grupy współpracujących osób. Śmiało można stwierdzić, że dziś dla naukowców działających w dziedzinie ochrony środowiska planetarianinem może być każdy z nas. Włączając się w działania z zakresu nauki obywatelskiej, nie tylko pomagamy w lepszym poznaniu lokalnego środowiska przyrodniczego, ale stajemy się żywym dowodem na to, że nauka jest dla każdego.