Opracowanie naukowe programu ONZ ds. Środowiska (UNEP) pod tytułem „Making Peace with Nature” zostało napisane w celu opisania sposobów zaadresowania krytycznych problemów związanych z klimatem, zanieczyszczeniami i bioróżnorodnością. 

Według słów Sekretarza Generalnego ONZ, António Guterres’a, ludzkość jest w stanie wojny z naturą, co ocenia on jako działanie samobójcze i pozbawione rozsądku. Konsekwencje naszej lekkomyślności są już unaocznione w cierpieniu ludzkim, piętrzących się stratach gospodarczych oraz przyspieszającym kryzysie jaki dotyka życie na Ziemi. Zakończenie tej wojny nie oznacza rezygnacji z ciężko zarobionego rozwoju gospodarczego. Także nie oznacza to przekreślenia w pełni uzasadnionego dążenia biedniejszych krajów do polepszania standardu swojego życia. Wręcz przeciwnie, pojednanie z naturą, zabezpieczenie jej zdrowia i korzystanie z jej niedocenionych zasobów, są kluczem do powszechnego dobrobytu i zrównoważonej przyszłości. 

Raport „Making Peace with Nature” stanowi plan zaprowadzenia pokoju i odbudowy po zakończonej wojnie. Przez zmianę sposobu postrzegania natury, możemy zrozumieć jej prawdziwą wartość. Poprzez przełożenie tej wartości na polityki, plany i systemy gospodarcze, możemy nakierować inwestycje na działania, które odbudowują naturę i będą za to nagradzane. Raport podsumowuje w jaki sposób zebrane dane naukowe mogą być wykorzystane jako podstawa do konkretnych, daleko sięgających działań podejmowanych przez podmioty społeczne w celu odmienienia relacji ludzkości z naturą. 

Zmieniająca się natura stwarza zagrożenie dla dobrobytu człowieka 

Przez ostatnie 50 lat, globalna gospodarka urosła niemal pięciokrotnie, głównie ze względu na gwałtowne zwiększenie wydobycia zasobów naturalnych i zużycia energii, które były potrzebne do napędzenia wzrostu produkcji i konsumpcji. W obecnym tempie, ocieplenie osiągnie 1.5˚C w 2040 roku lub jeszcze wcześniej, a obecnie ustanowione polityki poszczególnych państw prowadzą nas w kierunku ocieplenia o co najmniej 3˚C do 2100 roku. Niestety, mimo że osiągnięcie celów Porozumienia Paryskiego jest możliwe, obecnie brakuje faktycznego zaangażowania ze strony rządów.  

Kluczowym problemem jest fakt, że systemy społeczne, gospodarcze i finansowe nie uwzględniają podstawowych korzyści, które czerpiemy z natury i nie dostarczają wystarczających czynników motywujących, aby mądrze nimi zarządzać i utrzymać ich wartość. Większość podstawowych korzyści, które daje nam natura obecnie nie ma żadnej wartości finansowej na rynkach, mimo że mają one istotny wpływ na nasz obecny i przyszły dobrobyt. Wszyscy przecież korzystamy z czystego powietrza, wody, ochronnej warstwy ozonowej, przyjaznego dla życia klimatu i wszystkich innych korzyści dostarczanych przez naturę, takich jak żywność, lekarstwa, energia, materiały czy inspiracja pięknem krajobrazów. Straty natomiast są realne i wymierne - już dziś przez zanieczyszczenia co roku przedwcześnie umiera około 9 milionów ludzi, a w samym 2018 roku, szkody wywołane klęskami żywiołowymi związanymi z klimatem opiewały na 155 miliardów dolarów. Ocenia się, że koszty wynikające z bierności wobec kryzysu klimatycznego znacznie przeważą koszty podjęcia koniecznych działań, aby go ograniczyć.  

Postępująca degradacja środowiska przyczyni się także do spowolnienia wszystkich innych działań na rzecz osiągnięcia zrównoważonego rozwoju, między innymi 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Przykładowo, nawet małe zmiany temperatury oraz powiązane z nimi zmiany pogodowe jak częstotliwość i intensywność opadów, ekstremalne upały, susze i pożary, zwiększają zagrożenia dla naszego zdrowia oraz dla podaży żywności i wody. Co gorsza, ciężar wynikający z degradacji środowiska jest nieproporcjonalnie bardziej odczuwalny dla ubogich oraz będzie miał dużo większe konsekwencje dla dzisiejszych najmłodszych oraz przyszłych pokoleń. Producenci i konsumenci z krajów bogatych dodatkowo pogłębiają te nierówności, eksportując swój ślad węglowy oraz odpady do krajów biedniejszych. Zmiany klimatu zagrażają także tworzeniu pokojowych i inkluzyjnych społeczeństw (Cel 16), gdyż mogą one powodować migracje i zintensyfikować rywalizację o zasoby naturalne, co z kolei może być przyczyną konfliktów na większą skalę. 

Bez tytułu

Przekształcenie relacji człowieka z naturą jest kluczem do osiągnięcia zrównoważonej przyszłości 

Tylko zmiana systemowa zapewni nam powszechny dobrobyt uwzględniający zdolności planety do utrzymania życia, dostarczania surowców i absorbowania odpadów. Ta zmiana oznacza fundamentalny przełom w gospodarce i wykorzystaniu technologii, a także w rozumieniu świata, normach, wartościach oraz systemach zarządzania. Ambicje życia w dobrobycie nie będą już koncentrowały się na wysokim poziomie konsumpcji, ale na bogatych relacjach z innymi ludźmi i z naturą.  

Sprawiedliwa transformacja będzie możliwa do osiągnięcia poprzez przesunięcie inwestycji i regulacji, przejrzyste procesy podejmowania decyzji, oraz łagodzenie sprzeciwów wobec zmiany, poprzez przekierowywanie dotacji na nowe modele biznesowe i sposoby utrzymywania się. Błyskawiczne transformacje są potrzebne w sektorze energetycznym, rolniczym, ochrony lasów, rozwoju obszarów miejskich, infrastruktury, a także stylu życia. Rządy powinny zaprzestać dotowania szkodliwych działalności i przekierować inwestycje na nisko-emisyjne i przyjazne dla środowiska rozwiązania, a także zacząć uwewnętrzniać koszty środowiskowe i społeczne. Wszystkie te zmiany w inwestycjach muszą być wzmocnione odpowiednim systemem motywacyjnym, tak aby kierowanie kapitału w rozwiązania zrównoważone było atrakcyjne finansowo. Potrzebne są także nowe kryteria podejmowania decyzji – na przykład bogactwo inkluzyjne (suma kapitału wyprodukowanego, naturalnego, ludzkiego i społecznego) jest lepszą podstawą do oceny inwestycji niż dotychczas używane PKB, jako że odzwierciedla zdolność obecnych i przyszłych pokoleń do osiągnięcia i utrzymania wyższego standardu życia. Przesunięcie opodatkowania z produkcji i siły roboczej w kierunku wykorzystania zasobów oraz produkcji odpadów dodatkowo wsparłoby przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym.  

Ponadto, zmiana nawyków żywieniowych konsumentów, w szczególności w krajach rozwiniętych, o wysokiej konsumpcji mięsa i nabiału, których produkcja pochłania duże zasoby wody i energii, zmniejszyłaby presję na bioróżnorodność i system klimatyczny. Te nawyki wynikają z indywidualnych wyborów, ale mogą być dodatkowo poparte kampaniami reklamowymi, odpowiednimi dotacjami oraz zwiększeniem dostępności odżywczych i przystępnych cenowo alternatyw. 

Wszystkie podmioty rynkowe muszą odegrać swoją indywidualną, ale komplementarną rolę w gruntownej między-sektorowej transformacji systemowej przynoszącej bezpośrednie oraz długoterminowe skutki. Sektor publiczny i prywatny, instytucje finansowe, organizacje pracownicze i pozarządowe, ciała edukacyjne i naukowe, media, a także indywidualne gospodarstwa domowe muszą zainicjować i przeprowadzić zmiany. 

Łagodzenie zmian klimatu jest pilne, ale też oszczędne: im mniejsze będzie ocieplenie, tym łatwiej i taniej będzie nam się dostosować.