W skierowanym do przedstawicieli biznesu webinarze, eksperci dzielą się wiedzą, dotyczącą trendów z zakresu inwestycji w oszczędzanie energii, zwiększanie efektywności jej wykorzystania oraz pozyskiwanie ze źródeł odnawialnych. 

Kwestie kryzysu klimatycznego często omawia się w kontekście energetycznym. Nie bez powodu - bez energii, pozyskiwanej dziś wciąż głównie z paliw kopalnych, niemożliwe byłoby podtrzymanie aktualnych wzorców produkcji i konsumpcji. Nowe podejście do energii - jej oszczędzania, efektywnego wykorzystania i stawiania na odnawialne źródła (OZE) jest zatem niezbędnym elementem osiągnięcia celu neutralności klimatycznej. Dlatego tematyka energetyczna pojawia się w deklaracjach klimatycznych firm - szczególnie wśród uczestników obu edycji projektu Climate Leadership. 

Wychodząc naprzeciw deklarowanej przez kadrę kierowniczą w biznesie potrzebie poszerzenia wiedzy na ten temat, zorganizowana została dyskusja „Energia dla firm - ile i jaka?”, prowadzona przez dyrektor Centrum UNEP/GRID-Warszawa, Marię Andrzejewską. Zaproszeni eksperci dzielili się podczas tego wydarzenia swoją wiedzą z zakresu aktualnych trendów polityki i inwestycji energetyczno-klimatycznych. 

Wiedza dla biznesu 

Ekspert Centrum, Bartłomiej Kozek, przypomniał o globalnym kontekście klimatycznym, prezentowanym przez instytucje takie jak Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) czy Program ONZ ds. Środowiska (UNEP). Jak zauważył, UNEP-owskie raporty z cyklu „Emissions Gap Report”, ale również materiały innych think-tanków i inicjatyw, wyraźnie wskazują na kluczową rolę efektywności energetycznej i OZE (np. lądowej i morskiej energetyki wiatrowej czy fotowoltaiki) w osiąganiu celu neutralności klimatycznej. 

Lata inwestycji w OZE, realizowane ze wsparciem funduszy publicznych, przyczyniły się do znaczącego spadku kosztów pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Popyt na ich rozwój generują również sojusze miast i firm, deklarujących swoje szeroko zakrojone ambicje klimatyczne. Coraz więcej ważnych graczy rynkowych deklaruje cel zaspokajania 100% swojego zapotrzebowania na energię ze źródeł odnawialnych, w tym w swoich łańcuchach dostaw. 

Chętny do działania biznes do dyspozycji ma dziś szereg narzędzi, umożliwiających zazielenianie używanego przez siebie miksu energetycznego. Wśród nich Kozek wymienił m.in.: 

  • Inwestowanie w rozbudowę źródeł odnawialnych na nieruchomościach przedsiębiorstw (w tym wykorzystywanie przestrzeni, takich jak parkingi);  
  • Kontrakty typu PPA (ang. Power Purchase Agreement) z firmami oferującymi inwestycje w OZE; 
  • Wykorzystanie formuły ESCO (ang. Energy Saving Company), w której specjalistyczna firma oferuje kompleksową poprawę efektywności energetycznej, np. oświetlenia firmowego, w zamian za udział w zyskach z oszczędności na zmniejszonym zużyciu energii. 

Od nauki do prawa 

Politykę energetyczną firm kształtują nie tylko indywidualne działania firm, ale również otoczenie regulacyjne czy finansowe. Świadomość kształtu tego otoczenia oraz kierunku, w którym ono zmierza, jest niezbędnym elementem zagwarantowania firmie długofalowego rozwoju. 

Analityczka od lat specjalizującej się w kwestiach energetyczno-klimatycznych fundacji WiseEuropa, Zofia Wetmańska, wskazywała na fakt, iż zawarte np. w raportach IPCC dane naukowe dotyczące kryzysu klimatycznego nie pozostają w próżni, ale wyraźnie wpływają na strategie państw i bloków gospodarczych oraz na wynikłe z nich zmiany prawne. Jej zdaniem można wręcz mówić o związku przyczynowo-skutkowym między nimi a globalnymi działaniami, takimi jak Protokół z Kioto czy Paryskie Porozumienie Klimatyczne. 

Ten ostatni dokument, w którym państwa całego świata zadeklarowały działania na rzecz ograniczenia wzrostu średniej, globalnej temperatury o 2, a najlepiej 1,5 stopnia Celsjusza w porównaniu do okresu przemysłowego, bezpośrednio wpłynął na powstanie Europejskiego Zielonego Ładu. Zdaniem Wetmańskiej to pierwsza strategia na tym szczeblu, stawiająca klimat w centrum wizji rozwoju Unii Europejskiej. Zawarty w niej cel osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do roku 2050 wpływa z kolei na kształt długofalowych strategii sektorowych - również w Polsce.  

Jak zauważyła, polski biznes jako jedno z największych wyzwań wskazuje na konieczność zapewnienia stabilnego otoczenia regulacyjno-finansowego, dającego mu pewność sensowności podejmowanych przez siebie inwestycji. Innym jest przekierowanie źródeł finansowania na projekty wspierające neutralność klimatyczną, której osiągnięcie wymagać będzie szeroko zakrojonych inwestycji. Proces ten wspierać ma m.in. unijna taksonomia, wskazująca na to, które spośród możliwych inwestycji będą mogły pomóc w osiągnięciu klimatycznych ambicji UE, polityka Europejskiego Banku Inwestycyjnego czy czytelne nakazy i zakazy. 

Pieniądze dla klimatu 

Członkini zarządu Fundacji Instrat, Katarzyna Szwarc, miała dla osób biorących udział w wydarzeniu dobrą wiadomość - na transformację energetyczną są dostępne środki finansowe. Wyzwaniem nie powinien być brak kapitału, ale zaprezentowanie odpowiedniej jakości projektów. W najbliższych latach spodziewać się możemy znaczącego wzrostu inwestycji publicznych, wynikłych m.in. z działań dekarbonizacyjnych Unii Europejskiej, których Polska może być jednym z czołowych beneficjentów. Istotną rolę odgrywać będą również środki, kierowane na odbudowę gospodarczą po pandemii koronawirusa. 

Kolejnym filarem finansowania będą różnego rodzaju programy instytucji rozwojowych, takich jak Bank Światowy, Europejski Bank Inwestycyjny czy polski Bank Gospodarstwa Krajowego. Coraz mocniej angażują się one w finansowanie przedsięwzięć, które dla inwestorów prywatnych obarczone są zbyt wysokim poziomem ryzyka - w tym z zakresu zazieleniania energetyki.  

Podmioty prywatne również zaczynają śmielej korzystać z instrumentów, takich jak np. zielone obligacje. Klimatyczni liderzy mają szansę wspierać szerszą zmianę w swoim otoczeniu - jako przykład podała emisje tego typu obligacji skarbowych przez Irlandię i Belgię, po której doszło do upowszechnienia się stosowania tego narzędzia przez biznes i samorządy. Jak jednak zauważyła badaczka, w Polsce wciąż z tego typu pomysłów firmy czy samorządy korzystają nieśmiało, chociaż mamy już pozytywne doświadczenia nie tylko w zakresie zielonych obligacji. Wspomniała przy tym o Rybniku i Warszawie, korzystających z hybrydowego wsparcia inwestycji dekarbonizacyjnych we współpracy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju. 

Nie zapomnieć o ludziach 

Na społeczny wymiar transformacji energetycznej zwrócił uwagę przewodniczący rady programowej Zielonego Instytutu, Dariusz Szwed. Wyzwanie to ma być jego zdaniem związane m.in. z koniecznością spojrzenia na debatę o energetyce z perspektywy równości płci czy grup wykluczonych społecznie. Odpowiedzią może być budowa lokalnych społeczności energetycznych (na poziomie np. dzielnicy, gminy czy otoczenia firmy), nastawionych na maksymalizację korzyści z transformacji energetycznej w jej obrębie.  

Zwiększanie efektywności energetycznej, będące jednym z fundamentów globalnej polityki klimatycznej, wymagać powinno w okresie 2010-2030 wydania ok. 650 miliardów dolarów. Unia Europejska chce z kolei podniesienia efektywności energetycznej o 32,5% do roku 2030. Zdaniem eksperta, tego typu działania mogą przynieść szereg korzyści - szczególnie, jeśli realizowane będą w duchu partnerskiej współpracy, np. korzystając z doświadczeń warszawskiego Partnerstwa dla Klimatu, będącego platformą dialogu na styku samorządu i biznesu.  

Jako przykład przyjaznego dla ludzi i środowiska działania energetycznego wskazał inwestycję w jedną z placówek Towarzystwa im. Św. Brata Alberta w Słupsku, która - dzięki wsparciu koncepcyjnemu - mogła w ciągu kilku lat przejść od zależności od paliw kopalnych do niezależności energetycznej dzięki oszczędzaniu energii oraz przejściu na źródła odnawialne. Działanie to było możliwe dzięki sfinansowaniu tego procesu z osiągniętych oszczędności na rachunkach za energię. Istotną rolę odegrał w nim również biznes - wymianę oświetlenia wsparła bowiem IKEA, uczestnik 1. edycji projektu Climate Leadership. 

Współpraca zamiast konfliktu 

Kontynuując ten wątek, Bartłomiej Kozek wskazał na fakt, iż wyzwaniem staje się dziś już nie tylko przekonywanie do takich inwestycji, ale wpisywanie ich w szerszą zmianę modelu biznesowego. Odejście od przekonania, że jedynym celem istnienia firm jest maksymalizacja zysku w stronę uwzględniania społecznego i środowiskowego aspektu ich działania wymagać będzie nowego, holistycznego podejścia do ich działalności. 

Zdaniem Kozka nie jest to abstrakcyjny problem - zarówno dla firm, jak i dla społeczeństwa jest szansą na sprawną realizację transformacji energetycznej. Skupianie się wyłącznie na minimalizacji negatywnego wpływu na klimat może prowadzić do nieprzemyślanych posunięć, takich jak stawianie paneli fotowoltaicznych czy farm wiatrowych na obszarach cennych przyrodniczo.  

Realizacja tego typu inwestycji bez dialogu z lokalną społecznością grozi konfliktami społecznymi, które mogą spowolnić proces dochodzenia do neutralności klimatycznej. Liczne protesty przeciwko inwestycjom w lądową energetykę wiatrową doprowadziły np. do zaostrzenia prawa i faktycznego zamrożenia rozwoju tej branży w Polsce. To powinna być przestroga dla biznesu, który chce minimalizować swój negatywny wpływ na środowisko.  

Liderzy jutra 

By uniknąć powtórzenia tego scenariusza, konieczne jest partnerskie podejście i dzielenie się korzyściami z transformacji energetycznej ze społecznościami lokalnymi. W przeciwnym wypadku - jak zauważył Szwed - zamiast tworzenia i realizowania spójnych strategii rozwojowych, z których korzystają wszyscy interesariusze, inwestycje przyjazne dla środowiska budzić będą opór społeczny. 

Jak na koniec spotkania podkreśliła Maria Andrzejewska, wszelkie zmiany będą osiągać zakładane cele, gdy realizowane będą w duchu współpracy. Konieczność wzmocnienia pracowników, partnerów czy społeczności lokalnej - to wszystko działania, które charakteryzują prawdziwych, biznesowych liderów. Liderów, których w świecie kryzysu klimatycznego bardzo potrzebujemy.