Specjalista Centrum ds. zrównoważonego rozwoju, Bartłomiej Kozek, wziął udział w debacie na temat odpowiedzialności biznesu za globalny klimat.

Udzielił również wypowiedzi w artykule, analizującym przyszłość polskiej polityki energetyczno-klimatycznej po epidemii koronawirusa.

Panel „Kryzys klimatyczny” zorganizowany został przez Studenckie Koło Naukowe Konsultingu na Szkole Głównej Handlowej w ramach internetowego wydarzenia Warsaw Business Conference.

W prowadzonej przez Piotra Chęcińskiego dyskusji udział – poza Kozkiem – wzięły również:

  • Katarzyna Broniarek – dyrektorka ds. komunikacji w IKEA.
  • Maria Krawczyńska – dyrektorka biura ds. CSR w BNP Paribas.
  • Magdalena Olborska – CSV & Partnership Manager Samsung.

Kryzysowy bieg z przeszkodami

Reprezentant Centrum UNEP/GRID-Warszawa w trakcie swojego wystąpienia zwrócił uwagę na kolejne, nowe wyzwanie dla biznesu, jakim jest w kryzysie utrzymanie zarówno troski o poziom i jakość życia swoich pracowników, jak i podtrzymanie zobowiązań w dziedzinie większej odpowiedzialności za środowisko.

Ostrzegł, że w wypadku wzrostu bezrobocia firmy, którym nie udało się sprawiedliwie rozłożyć ciężarów wychodzenia ze spowodowanego przez koronawirus kryzysu gospodarczego ryzykują odtworzeniem wizji konfliktu między troską o odpowiedni poziom życia ludzi a ochroną środowiska.

Jak jednak zauważył kryzys ten – obok wyzwań – jest również szansą na nowe wzorce produkcji i konsumpcji i rozwój kolejnych nisz rynkowych. Potencjalny wzrost znaczenia lokalności w życiu społecznym i gospodarczym może oznaczać zainteresowanie lokalną żywnością sezonową, wykorzystującym okoliczne surowce budownictwem czy rozwijaniem lokalnej oferty turystycznej, generującej na nowo popyt na transport publiczny również poza dużymi ośrodkami miejskimi.

Na pytanie prowadzącego dyskusję o Śląsk i istotną rolę ekonomiczną górnictwa w regionie przypomniał, że transformacja energetyczna, wymagana z powodu walki z kryzysem klimatycznym, będzie procesem rozłożonym w czasie, co daje szansę na jej sprawiedliwy charakter. Zazielenianie gospodarki generować będzie nowe, lokalne, trudne do przeniesienia poza granice kraju miejsca pracy, takie jak instalowanie źródeł energii odnawialnej czy termomodernizacja budynków

Odbudowa gospodarki na zasadach zrównoważonego rozwoju powinna jego zdaniem skupiać się na wykorzystaniu innowacyjności do poprawy niskiej obecnie efektywności energetycznej i surowcowej – jednej z pięt achillesowych Polski. W ten sposób firmy mogłyby osiągnąć potrzebne im w czasie spowolnienia oszczędności, zmniejszając swą presję na środowisko i generując pozytywny wpływ na społeczności lokalne.

Status quo czy nowe otwarcie?

W wypadku nieskorzystania z tych szans polska gospodarka i energetyka pozostać mogą przy dotychczasowej monokulturze węglowej, przed czym przestrzegał w artykule Agaty Skrzypczyk, opublikowanym w serwisie Energy Transition.

Jego zdaniem w momencie spowodowanego globalną pandemią kryzysu wśród decydentów istnieć może chęć trzymania się dotychczasowych rozwiązań, uznanych za sprawdzone – nawet, jeśli ich koszty społeczne i środowiskowe stają się coraz bardziej widoczne.

Najbliższe miesiące i lata pokażą, na ile świat po koronawirusie będzie kurczowo trzymał się starych wzorców działania, na ile zaś podąży drogą trwałego, zrównoważonego rozwoju.